06 lutego 2010 o godzinie 13:34. Kategorie: Media, Polityka Krajowa, Prawica, Prawo, Szopka Polityczna

Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych, to element projektu Ministerstwa Finansów, związanego bezpośrednio z aferą hazardową. Cała nowelizacja prawa hazardowego w Polsce ma jeden zasadniczy cel – pokazać, że pomimo kompromitacji kilku czołowych polityków PO, sama partia jest czysta, silna i prowadzona przez „żelaznego kanclerza”. Pokazać, a nie udowodnić. To zasadnicza różnica. Chodzi tutaj bowiem tylko o to, by wszystko ładnie wyglądało w telewizji.

Przy okazji tej zasłony dymnej, rząd Donalda Tuska zdecydował się wprowadzić wspomniany już Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych. Czyli mówiąc wprost – zakazaną konstytucyjnie cenzurę prewencyjną.

Skąd pomysł na takie regulacje? Zielone światło przyszło z Brukseli, gdzie Parlament Europejski przyjął Pakiet Telekomunikacyjny. Co prawda dokument nie okazał się tak restrykcyjny, jak początkowo się obawiano, jednak ciągle pozostawał niebezpieczny. Głównym wnioskiem płynącym z lektury Pakietu, było pozostawienie kontroli i regulacji sieci w gestii podmiotów ustawodawstwa krajowego, nie gwarantując przy tym praktycznie niczego Internautom. Mówiąc prościej – Pakiet Telekomunikacyjny w ostatecznym rozrachunku okazał się dokumentem zezwalającym krajom członkowskim na wprowadzenie internetowej cenzury, jeśli tylko rząd wyrazi taką chęć.

Tusk, jako polityk chełpiący się mianem eurokraty, nie mógł pozostać obojętny wobec takich decyzji w UE. Przy okazji walki z hazardem (i ludźmi pokroju Sobiesiaka) próbuje się dzisiaj przeforsować niebezpieczne dla wolności słowa regulacje. Premier tłumaczył na spotkaniu z internautami, które odbyło się 5 lutego 2010 roku, że celem Rejestru jest walka z pedofilią i hazardem. Dzięki temu sprytnemu zagraniu postawił wszystkich przeciwników proponowanego rozwiązania w roli obrońców gwałcicieli małych dzieci. Samych przeciwników cenzury w Internecie przyciszał też Maciek Budzich, który współorganizował konferencję. Budzich co prawda miał reprezentować internautów, ale dał się poznać jako marionetka na usługach rządu. Wielka szkoda.






w trzech zdaniach:
wyszukiwarka:
polecane:

dług publiczny:
Polska:
Per Capita:
kategorie tematyczne:
archiwum:
odnośniki: